Nie przegap kolejnych wpisów

poniedziałek, 4 marca 2013

Kolejna zabawa - Blogowe Oskary 2013

Do zabawy Moje Oskary 2013 zaprosiła mnie nusinka. Dziękuję :)



Zasady są proste. Odpowiada się na 10 pytań i zaprasza się kolejne 10 blogów do zabawy, wymyślając nowe pytania (czyli coś bardzo podobnego do Liebster Blog Award).

Pytania od nusinki i moje odpowiedzi:
1. Twoje marzenie z dzieciństwa?
Mieć psa.
2. Ulubiona potrawa?
Barszcz czerwony z uszkami.
3. Ulubiona piosenka?
4. Co najbardziej doceniasz w swoim blogu?
Oczywiście czytelników :)
5. Co byś w sobie zmieniła?
Nic.
6. Co cenisz w ludziach?
Szczerość.
7. Ulubiony kosmetyk, któremu dałabyś Oskara?
Carmex.
8. Na co poświęcasz wolny czas?
Głównie na blogi.
9. Czego nie lubisz w życiu?
Kłamstwa.
10. Dlaczego prowadzisz bloga?
Sprawia mi to przyjemność.

Moje pytania do Was to:
1. Ulubione słowo.
2. Co było pierwsze - jajko, czy kura?
3. Wolisz brać, czy dawać?
4. Wolisz przewodniczyć grupie, czy być w tłumie?
5. Wierzysz w duchy?
6. Twoja najgorsza cecha?
7. Działasz planowo, czy spontanicznie?
8. Ulubione przysłowie.
9. Co Cię relaksuje?
10. Co w blogowaniu lubisz najbardziej?

Do zabawy zapraszam wszystkich chętnych, odpowiedzi możecie zamieszczać w komentarzach :)





niedziela, 3 marca 2013

Pamiętacie Dyskotekę Pana Dżeka?

Dyskoteka Pana Jacka to było coś, za czym kiedyś szalałam. To były hity! Dlatego, kiedy zobaczyłam książkę Jacka Cygana "Cyferki", to od razu musiałam ją mieć. Ilustracje stworzyła Ola Woldańska-Płocińska, wydawnictwo Czerwony Konik.

Książka ma sztywne strony i zaokrąglone rogi. W fajny i zabawny sposób opisuje wszystkie cyfry. Mój Maluch ją uwielbia. Podobają mu się również ilustracje, pomimo tego, że są raczej stonowane. 

Najbardziej lubi cyfrę 7 i 8. Śmieje się, jak czytam, że "siódemka stała sztywno niczym szyja bociana, co w bardzo elegancką muszeczkę jest ubrana, a za nią stała ósemka, przytulała się czule, ot, milutki bałwanek poskładany z dwóch kulek". Ja z kolei najbardziej lubię pana listonosza.

O innych książkach z tego wydawnictwa jeszcze będę pisała, bo mają także inne ciekawe książki. Tę kupiłam w Empiku za 19 zł. Można ją kupić również m.in tu KLIK.














piątek, 1 marca 2013

No to sru.

Była kiedyś taka reklama, jak w tytule. Być może nadal jest, nie wiem, bo od dłuższego czasu jedynym kanałem w tv jaki oglądam jest Mini Mini+. Czasem, jak mam więcej szczęścia, to załapię się na wiadomości na TVN24.

Ale nie o telewizji dzisiaj będzie, a o bardzo fajnym, małym samochodzie. Samochód Disney z Myszką Miki firmy Clementoni, tej samej, której mamy koszykówkę, o której pisałam tu KLIK.

Jest to bardzo kolorowa, lekka i solidnie wykonana zabawka. Ma około 6 cm długości i szerokości. Mamy ją od kilkunastu tygodni i nic się nie psuje. Jest to samochód działający na zasadzie naciśnij i jedź. Wciskając "czubek" pojazdu, od razu rusza do przodu. Jest szybki, a jak się nim bawimy, to od razu przychodzi mi na myśl hasło "No to sru". Dlaczego, nie wiem. Tak po prostu jest :)

Samochodzik nie ma napędu, więc można jeździć nim normalnie, szorując na kolanach. Często jednak korzystamy z funkcji naciskania, robiąc różne tory przeszkód i slalomy. Ostatnio naszym hitem jest wjazd do garażu. Wykorzystujemy do tego największe z klocków, o których pisałam tu KLIK. Stawiamy je bokiem, tworząc w ten sposób szeregowe garaże. Maluch uwielbia tę zabawę. Ja zresztą też.

Samochód kupiłam w promocyjnej cenie w Biedronce za 12 zł. Były do wyboru różne, m.in. z psem Pluto i Kaczorem Donaldem. Próbowałam je znaleźć w internecie, bo chciałam dokupić kolejne, ale niestety nigdzie ich nie znalazłam.






Łączna liczba wyświetleń bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...