Nie przegap kolejnych wpisów

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maskotka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 stycznia 2013

Rastajamnior.

Ach te pieski. Maluch gdyby mógł, to znosiłby do domu wszystkie napotkane na ulicy.

Psa w najbliższej przyszłości u nas nie będzie, więc musi zadowolić się maskotkami. Jedną z nich jest Rastajamnior.

Nie szczeka, nie piszczy, nie świeci, nie gra, ale jest ekstra. I każdy kto do nas przychodzi się nim zachwyca. Pies jest ręcznie wykonany na szydełku z kolorowej włóczki. Ma 30 cm długości. 

Wykonany jest bardzo solidnie. Oczy ma doklejane. Jest dość miękki, ale nie jest to taka klasyczna maskotka. Maluch jeździ nim jak samochodem :) I codziennie karmi go swoją łyżeczką. 

Kupiłam go na allegro za 40 zł u tego sprzedającego KLIK.













poniedziałek, 10 grudnia 2012

Filcowy ogóras.

Pozostając w tematyce motoryzacyjnej, dziś o świetnym maskotkowym pojeździe, stworzonym dla mojego Malucha przez magnolienrinde KLIK.

Na bloga tej fajnej, twórczej dziewczyny trafiłam przypadkiem jakiś czas temu. Od razu w oczy rzucił mi się samochód, który uszyła dla jakiegoś chłopca i stwierdziłam, że mój też musi taki mieć :D

Ogórek (tak nazwała go twórczyni) jest solidnie wykonany z filcu i ma tasiemkowe wstawki. Jest bardzo szczegółowo dopracowany, naprawdę starannie uszyty. Zdjęcia niestety nie oddają jego uroku.

Tak, jak lubię, jest średniej wielkości (ma około 28 cm). Jest miękki, dzięki czemu mój Maluch od kilku dni ciągle go przytula. I chociaż doszyte koła nie są ruchome, dzielnie jeździ wozem po mieszkaniu :) 

Z uwagi na zamiłowanie Malucha do psów, na tylnej "szybie" mamy akcenty z tym związane, w postaci głowy psa, odcisku łapy i kości. Z przodu natomiast mamy fajne, wesołe oczy, uśmiech i nos w kształcie koła. Na jednym z boków doszyte są kwiatki, a pod nimi trawa 3D. Samochód jest naprawdę bardzo fajny i jego zakup był strzalem w 10. 

Do wyboru jest wersja chłopięca KLIK i dziewczęca KLIK.

Cena zależy od tego, jakie akcenty mają być doszyte. Za nasz zapłaciłam 49 zł + koszt dostawy. 

A przy okazji tego typu uzdolnień, zajrzyjcie na stronę Magdy KLIK, która tworzy m.in. śliczne kartki świąteczne.







wtorek, 13 listopada 2012

Czupiradło.

Kiedyś mignęła mi w TV reklama kolorowego czupiradła. To była sama końcówka tej reklamy, więc nie wiedziałam jakiej jest firmy. Na szczęście żyjemy w dobie internetu i bez problemu czupiradło namierzyłam :)

Śpiewak firmy Fisher Price początkowo wywołał u mojego Malucha lekki strach. Nie chodziło o jego wygląd, tylko o odgłosy, które wydaje. Naciskany na brzuch, wyśpiewuje różne dźwięki, a ich częstotliwość zależy od ilości uciśnięć. Na łapce zmienia się tryb zabawy. Do wyboru mamy piosenkę, gaworzenie i śpiew chóralny (do tego ostatniego niezbędny jest przynajmniej jeszcze jeden śpiewak). 

Dwa miesiące przeleżakował w szafie i zrobiłam podejście numer 2. I tym razem to był strzał w dziesiątkę. Śpiewak stał się jednym z naszych ulubieńców.

Jest to maskotka średniej wielkości (niecałe 25 cm), z włochatą czupryną. Jest kilka kolorów do wyboru. Każdy z nich śpiewa inaczej, więc można sobie stworzyć cały chór. 

Śpiewak jest miękki, lekki i solidnie wykonany. Ten, którego my mamy nie usiądzie bez podpórki (nie wiem, jak inne kolory).

Moim ulubionym elementem tej zabawki są zęby. W momencie śpiewania widać je doskonale. Maluchowi też się podobają i ciągle wkłada śpiewakowi paluszki do buzi. A śmieje się przy tym na całego.

Skojarzenia z czupiradłem można mieć różne, ale na pewno wszystkim poprawiłby humor. Po skończonej zabawie śpiewak się z nami żegna i sam się wyłącza. 

Producent wskazuje, że zabawka przeznaczona jest dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale według mnie nadaje się również dla młodszych dzieci.

Kupiłam go na allegro za 35 zł. Można go kupić również m.in. tu KLIK.








czwartek, 18 października 2012

Tańczyć każdy może.



Tośka zamieszkała z nami pół roku temu. 
Wytropiona w internecie, zauroczyła mnie od razu. Pluszowa, interaktywna pszczoła firmy Artyk przewidziana jest dla dzieci między 12 a 36 miesiącem życia, jednak może być super zabawką również dla młodszych maluchów. 

Ma sporo różnych melodii i świecący nos, co jest warunkiem niemal koniecznym do tego, żeby być od razu zaakceptowanym przez mojego Malucha. Tośka, jak na interaktywną pszczołę przystało, nie tylko gra różne melodie, ale również uczy nas liczyć. I to po polsku. Te zdolności ukryła w swoich stopach, co bez problemu mój Maluch zlokalizował. Liczyć to może za dużo powiedziane, bo wylicza do trzech i zaczyna się śmiać, ale na nasze potrzeby matematyka w takiej ilości w zupełności wystarczy. I żeby było sprawiedliwie poznajemy też litery. Wprawdzie też tylko trzy, ale mojemu Maluchowi  absolutnie to nie przeszkadza. 

Na brzuchu Tośka ma coś jeszcze lepszego. Tarczę! Tarcza ma pokrętło, którym możemy kręcić w prawo i w lewo. Przy każdym obrazku czeka na nas krótki opis tego, z czym jest związany. W zależności od ustawienia wskazówki, Tosia m.in. wita się z dzieckiem i zachęca do jedzenia, mówiąc, że jest bardzo głodna. 

Dodatkowo pszczoła ma szeleszczące skrzydełka, ale ten element jest dla mojego Malucha zupełnie nieistotny. Czasem szarpnie za jedno lub drugie, ale bez entuzjazmu. 

Tośka ma jednak jeszcze jedną, najważniejszą dla nas funkcję. Przy jej dźwięcznych melodiach Maluch po prostu tańczy! Początkowo, kiedy nie potrafił jeszcze samodzielnie stać, tańczył na siedząco. Siedział naprzeciwko Tośki i poruszał się w rytm wygrywanych melodii. Oczywiście ma jedną, swoją ulubioną, ale przy pozostałych dupka też podrygiwała. Kiedy nogi zaczęły służyć Maluchowi do przemieszczania się (lub początkowo do jego prób), tańce rozpoczęły się na dobre. Ugięte kolanka i rozpoczynamy zabawę. 

Dziś mój Maluch tańczy już przy każdej muzyce, którą słyszy, ale Tośka była niewątpliwie tego prekursorem. Zabieramy ją ze sobą w zasadzie wszędzie, to jedna z ukochanych zabawek. Jest solidnie wykonana i pomimo codziennej zabawy nic nie pękło i nie odpadło. Polecam ! 

Tośkę kupiłam na allegro za 55 zł. Lista sklepów internetowych, w których można ją kupić KLIK.








Łączna liczba wyświetleń bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...