Nie przegap kolejnych wpisów

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a kuku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą a kuku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lutego 2013

Niania też wie, co dobre.

Jakiś czas temu niania sprawiła Maluchowi prezent. Jak się okazało, od razu przypadł mu do gustu.

"W gospodarstwie" to świetna książka z 40 okienkami do odkrycia, wydawnictwa Book House. 

Książka jest duża (około 27 cm x 27 cm) i ma sztywne strony z zaokrąglonymi rogami. Na każdej ze stron jest masa szczegółów i różnych słów. Okienka z ukrytymi elementami (np. zwierzętami) dodatkowo urozmaicają nam czytanie. 

Ilustracje są bardzo kolorowe i wyraźne. Każde zwierzę, budynek, czy przedmiot są podpisane. To z pewnością zainteresuje również starsze dzieci. Dzięki tym wszystkim szczegółom dowiadujemy się, co można znaleźć na polu, na podwórzu, w mleczarni, w stajni, w okresie żniw i w sklepie w gospodarstwie. 

To jedna z tych książek, po którą bardzo chętnie sięgają odwiedzające nas dzieci. Jest fajnie wydana, więc świetnie nadaje się na prezent. Spodoba się wszystkim miłośnikom zwierząt, bo jest ich tu naprawdę wiele.

Cena widoczna na okładce to niecałe 30 zł. Książkę można kupić m.in. tu KLIK. Przepraszam Was za jakość zdjęć, ale coś mi aparat szwankuje i muszę sprawić sobie nowy.











poniedziałek, 11 lutego 2013

Kocham Cię Mamo

Mój Maluch wprawdzie jeszcze nie wyznaje mi miłości słownie, ale bardzo lubi, kiedy czytamy książki o tej tematyce. Książkę o tacie pokazywałam tu KLIK.

Jedną z nich jest również "Kocham Cię, mamo" Patrycji Zarawskiej, ilustracje Marina Fedetova, wydawnictwo Debit. 

Książka ma piękne, kolorowe ilustracje, sztywne strony i zaokrąglone rogi. W środku mamy do odkrycia kilka okienek, pod którymi skrywa się sekret małego misia. Okienka nie są sztywne, więc nie nadają się dla małych niszczycieli :)

Jedną z głównych atrakcji tej książki (poza okienkami) jest puchaty mały miś. Nie piszczy, nie gra, nie świeci, ale można go głaskać do woli. Miś przygotowuje dla swojej kochanej mamy niespodziankę, którą poznajmy na końcu.

Książka przewidziana jest dla dzieci powyżej 3 roku życia, ale pod nadzorem rodziców spokojnie mogą z niej korzystać również młodsze dzieci.

Kupiłam ją w Smyku za niecałe 17 zł. Jest dostępna również m.in. w Empiku i tu KLIK.











wtorek, 5 lutego 2013

Muminki też się bawią w chowanego.

Obecnie jedną z ulubionych zabaw mojego Malucha (bezzabawkowych) jest zabawa w chowanego. Swoich kryjówek ma kilka, najbardziej lubi się chować za swój leżak. Muszę przyznać, że szybko zakumał, o co chodzi w tej zabawie, bo siedzi cicho i czeka, aż go znajdę. Zwykle nie zajmuje mi to zbyt wiele czasu :D

Ale nie tylko my bawimy się w chowanego. "Muminki. Otwórz okienko. Zabawa w chowanego" to śmieszna książka wydawnictwa Wilga.

Książka ma twardą okładkę. Kartki w środku są dość sztywne, bardzo zbliżone do tych z książek o Mysi KLIK. Mała Mi schowała się Muminkowi, a ten próbuje ją znaleźć. Po kolei zagląda w różne kryjówki, znajdując w nich m.in. Włóczykija, panią Filifionkę i Ryjka. Mój Maluch uwielbia książki z okienkami. Te jednak nie są tak twarde, jak tu KLIK, więc mali niszczyciele raczej długo się nimi nie nacieszą. U nas na razie książka dobrze się trzyma, jedynie skrytka pod parasolem trochę ucierpiała. Ale książka jest ciągle w użyciu, więc to nic dziwnego.

Mamy jeszcze inne książki z Muminkami, będę je pokazywać na blogu. Ilustracje są bardzo kolorowe, a tekst na tyle krótki, że spokojnie wytrwają przy tym nawet najmłodsze maluszki. 

Książkę kupiłam w Empiku za niecałe 22 zł. Można ją kupić również m.in. tu KLIK.

 







piątek, 28 grudnia 2012

A z okienka tort zerka.

Okienka. To jeden z fajniejszych gadżetów w książkach dla dzieci. Można je odkrywać, zakrywać, odkrywać itd. Maluch je uwielbia. To właśnie dzięki nim narodziła się wielka miłość do książek o Mysi, o których pisałam tu KLIK.

Od tego czasu pojawiły się u nas również inne książki z okienkami. Między innymi "Uczę się porównywać - zagadki i niespodzianki na każdej stronie" wydawnictwa Wilga, ilustracje Piotr Parda, tekst Ludwik Cichy. Z tej serii są jeszcze "Poznaję kolory", "Poznaję kształty" i "Uczę się liczyć". W niedługim czasie dokupimy pozostałe, żeby mieć komplet.

Książka jest bardzo kolorowa, ma sztywne strony i zaokrąglone rogi. Czyli wszystko to, co lubimy najbardziej. Poza tym ma z boku zakładki, podobne do tych, które były w książkach z serii "Moi przyjaciele" KLIK.

Znajduje się w niej 25 otwieranych okienek, które sprawiają Maluchowi wiele radości. Za każdym razem odkrywa je, jakby robił to pierwszy raz. Pod okienkami mamy m.in. pszczołę, tort, królika i kurę.

Książka ma również walor edukacyjny, bo jak tytuł wskazuje pokazuje różne przeciwieństwa: wielki-mały, jasny-ciemny, ciężki-lekki, kwaśny-słodki i szybki-powolny.

Proste zagadki zachęcą starsze dziecko do aktywnej nauki i ułatwią zapamiętywanie. U mojego Malucha okienka niewątpliwie rozbudzają ciekawość poznawczą. Sięga po tę książkę bardzo często.

Kupiłam ją w Empiku za niecałe 25 zł. Można ją kupić również w bardzo dobrej cenie m.in. tu KLIK.










poniedziałek, 5 listopada 2012

I znowu zwierzyniec.

Tym razem pokażę Wam jeden z naszych hitów, który nabyłam prawie rok temu. Śpiewająca farma firmy Little Tikes. Jest to zabawka z cyklu "a kuku". Na podobnej zasadzie działają robaki Fisher Price, które zapewne większość z Was zna. Mamy jeszcze kilka tego typu zabawek (mojemu Maluchowi bardzo odpowiadają), za jakiś czas będą również posty i o nich.

Zabawka jest bardzo solidnie wykonana. Pomimo codziennego, wielokrotnego użytku nadal działa bez zastrzeżeń. Nic nie odpada, nic się nie zacina.

Zwierzaki pochowane są w skrzynkach, które od samego początku kojarzą mi się z takimi letnimi kibelkami na działkach :) Mamy tam konia, krowę, świnię i kurę.

Przed schowkami mamy pokrętła, które służą nam do wypuszczania zwierzaków na zewnątrz. Uwolniony zwierzak wydaje z siebie odgłos paszczowy (jak już wcześniej wspominałam wymóg konieczny dla mojego Malucha). Do tego mamy krótkie wypowiedzi lektora w języku angielskim.

Mój Maluch od samego początku upodobał sobie świnię (może dlatego, że najłatwiej ją wypuścić) i często jesteśmy świadkami jej zarzynania. Częstotliwość używania pokrętła jest taka, że inaczej tego nazwać po prostu nie można. Nawet lektor nie ma szans na swoją wypowiedź, bo już słychać kolejny kwik :)

Dużym plusem tej zabawki jest to, że przy każdym pokrętle są strzałki, które wskazują nam, w którą stronę należy przesunąć, żeby zwierzak zrobił nam "a kuku". Jest to moim zdaniem bardzo edukacyjna zabawka. Dzięki niej Maluch nie tylko poznaje zwierzęta i ich odgłosy, ale również musi kombinować, co zrobić, żeby wyskoczyły na zewnątrz. 

Zabawka nie zawiera elementów, które dziecko może połknąć. Producent przewiduje, że przeznaczona jest dla dzieci od 12 miesiąca życia, ale według mnie można z niej korzystać już dużo wcześniej. Mój Maluch zaczął zabawę farmą jak miał 5 miesięcy. Leżał na brzuchu i śmiał się, jak uwalniałam poszczególne zwierzęta. Bardzo szybko załapał o co w tym chodzi i sam sobie robił z nimi "a kuku".

Zabawka jest bardzo kolorowa, co dla mnie jest również bardzo dużym plusem. Działa na baterie, do tej pory (przy codziennym użyciu) wymieniałam je tylko raz.

Farmę kupiłam na allegro za 65 zł. Cena dość wysoka, ale zabawka jest jej warta. Można ją kupić również m.in. tu KLIK.














Łączna liczba wyświetleń bloga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...